Już ze szkolnych podręczników do historii jasno wynika, że za Piastów między Piastami działo się naprawdę dużo. Uprowadzenia, uwięzienia, zabójstwa zbiorowe i indywidualne z użyciem najróżniejszych metod, wykradanie panien z klasztorów (akurat tego w moich podręcznikach nie było, ale wspomnieć warto, bo niemal romantyczne) – a to wszystko obok zwykłych politycznych intryg, zmiennych sojuszy z sąsiadami i papiestwem oraz ciągłych walk z najeżdżającymi ziemie polskie Mongołami, Krzyżakami czy Jaćwingami. Wbrew zamysłom Bolesława Krzywoustego jego słynny testament nie tylko bratobójczym walkom o władzę nie zapobiegł, ale rozpoczął burzliwy okres rozbicia dzielnicowego. Przy takim rozdrobnieniu, jakie wówczas miało miejsce, osiągnięcie Przemysła II – zjednoczenie Starszej Polski z Pomorzem i pierwsza od ponad dwustu lat koronacja tuż pod nosem potężnych sąsiadów – musi robić wrażenie. Ale zanim nastąpił rok 1296, wiele się przecież musiało wydarzyć, bo na takie zwycięstwo dużo osób musiało długo pracować. Taka historia to po prostu wymarzony materiał dla epickiej, wielowątkowej powieści historycznej. A gdy siatkę utkaną z faktów uzupełni się odrobiną magii, otrzymuje się „Koronę śniegu i krwi”.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cherezińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cherezińska. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 września 2012
Elżbieta Cherezińska KORONA ŚNIEGU I KRWI
Już ze szkolnych podręczników do historii jasno wynika, że za Piastów między Piastami działo się naprawdę dużo. Uprowadzenia, uwięzienia, zabójstwa zbiorowe i indywidualne z użyciem najróżniejszych metod, wykradanie panien z klasztorów (akurat tego w moich podręcznikach nie było, ale wspomnieć warto, bo niemal romantyczne) – a to wszystko obok zwykłych politycznych intryg, zmiennych sojuszy z sąsiadami i papiestwem oraz ciągłych walk z najeżdżającymi ziemie polskie Mongołami, Krzyżakami czy Jaćwingami. Wbrew zamysłom Bolesława Krzywoustego jego słynny testament nie tylko bratobójczym walkom o władzę nie zapobiegł, ale rozpoczął burzliwy okres rozbicia dzielnicowego. Przy takim rozdrobnieniu, jakie wówczas miało miejsce, osiągnięcie Przemysła II – zjednoczenie Starszej Polski z Pomorzem i pierwsza od ponad dwustu lat koronacja tuż pod nosem potężnych sąsiadów – musi robić wrażenie. Ale zanim nastąpił rok 1296, wiele się przecież musiało wydarzyć, bo na takie zwycięstwo dużo osób musiało długo pracować. Taka historia to po prostu wymarzony materiał dla epickiej, wielowątkowej powieści historycznej. A gdy siatkę utkaną z faktów uzupełni się odrobiną magii, otrzymuje się „Koronę śniegu i krwi”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)