Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiedźmin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiedźmin. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 czerwca 2011

Andrzej Sapkowski CZAS POGARDY

Tom drugi sagi o Wiedźminie, czy raczej - jeśli uwzględnić fabułę - o Wiedźminie i Ciri. Wojna wisi w powietrzu. Plany, sojusze, intrygi. Jednym z celów, zdawałoby się, wszystkich liczących się uczestników tej gry o panowanie nad światem jest Dziecko Starszej Krwi.

Jeśli komuś przeszkadzało spokojne tempo akcji w "Krwi elfów" - zwłaszcza w części poświęconej kształceniu Ciri - tym razem będzie usatysfakcjonowany. Wprawdzie nie nastąpiło jeszcze wielkie starcie sił dobra i zła, które - przy pięciotomowej opowieści - będzie miało miejsce zapewne znacznie później, ale już w "Czasie pogardy" częste zwroty akcji nie pozwalają się nudzić. Choć nadal to głównie polityka i tajne zlecenia, fabuła jest naprawdę wartka. Autor nie daje się nacieszyć bohaterom ani czytelnikom nawet nowo odkrytą miłością, tak gna to przodu z kolejnymi wydarzeniami. Końcówka jest wprawdzie spokojniejsza, ale wprowadza element niepewności - czy ta nowa Falka doprowadzi do spełnienia się przepowiedni? 

piątek, 13 maja 2011

Andrzej Sapkowski KREW ELFÓW

Przyznam, że spodziewałam się książki z samodzielną, zamkniętą fabułą, której tylko jeden z wątków będzie realizowany w dalszej części sagi. "Krew elfów" to jednak zdecydowanie przygotowanie tła dla kolejnych tomów. To bynajmniej nie zarzut, a jedynie stwierdzenie faktu. Przy takiej konstrukcji serii trudno narzekać, że w książce mało jest szybkiej akcji, bitew czy wypominać autorowi spokojne tempo wielu fragmentów tej części.

Co należy podkreślić, książka  w żadnej mierze nie jest nudna. Przygotowanie gruntu pod wypadki kolejnych części sagi wymagało nie tylko opowiedzenia czytelnikom dalszych losów bohaterów znanych mu już z opowiadań o wiedźminie, ale i wprowadzenia nowych postaci. Nie ma tu wprawdzie baśniowych odniesień, ale jest szpiegowska intryga, obserwowanie rozwoju Ciri i rysowanie politycznego tła dla wielkich wydarzeń, których nadejście zapowiadane jest w książce kilkakrotnie. Va'esse deireadh aep eigean. Coś się kończy.

wtorek, 12 kwietnia 2011

Andrzej Sapkowski OPOWIEŚCI O WIEDŹMINIE

Wiedźmin *
Mój Geralt z Rivii  przypomina Michała Żebrowskiego. Niestety. Do wspomnianego nic nie mam – zdolny z niego aktor i przystojny facet - ale wolałabym nie widzieć jego twarzy czytając książki Andrzeja Sapkowskiego. A obejrzałam tylko pół odcinka kilka lat temu, z ciekawości...

Mniejsze zło
Z serialu pamiętam niewiele - jakiś las i śmieszne stwory. I dzielny białowłosy Żebrowski właśnie. Po lekturze dwóch zbiorów opowiadań o wiedźminie: „Ostatniego życzenia” i „Miecza przeznaczenia” stwierdzam, że kiepska pamięć to czasami dar. Dzięki niej świat stworzony przez Sapkowskiego widziałam na swój sposób. A przy takim materiale, jak wspomniane opowiadania, ruszyć wyobraźnią to czysta przyjemność.

Ziarno prawdy i Głos rozsądku
Taki wiedźmin to bohater wymarzony. I wojownik, i zna się na magii, z trudnym dzieciństwem, problemami w okazywaniu emocji. Przynależny do budzącej postrach grupy społecznej, a jednocześnie obrońca ludzkości przed złymi potworami. Ma zasady – to nie jest najemny morderca. A do tego Geralt z Rivii jest mądry, ironiczny i tak wiernie kocha. Ale potencjał drzemiący w postaci to nie wszystko, potrzebny jest jeszcze warsztat, żeby potencjału nie zmarnować.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...