Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Cleaver. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą John Cleaver. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 kwietnia 2012

Dan Wells PAN POTWÓR

Potwora, który raz wylazł z pudełka, niełatwo potem w nie schować. Jeśli choć raz pozwoliło mu się przejąć kontrolę nad częścią swojego życia, niełatwo go potem ubezwłasnowolnić. John Wayne Cleaver w wydarzeniach opisanych w pierwszej części trylogii Dana Wellsa, „Nie jestem seryjnym mordercą”, wypuścił na wolność swojego prywatnego demona, aby walczyć z innym równie groźnym monstrum. Zwyciężył, ale teraz musi się zmierzyć z tą częścią siebie, która dla otoczenia może być nie mniej groźna – z Panem Potworem. Tymczasem po zaledwie kilku miesiącach spokoju w Clayton znów zaczynają ginąć ludzie. Czy to tylko zbieg okoliczności, że w tak małym miasteczku nagle pojawia się kolejny seryjny morderca?

Podczas gdy odkrycie ciał kolejnych ofiar powoduje, że niemal wszyscy w Clayton zaczynają się zastanawiać, czy wcześniejsze zagrożenie nie wróciło, John, świadomy, że to niemożliwe, dość szybko zaczyna dostrzegać, że nowe zbrodnie w jakiś sposób łączą się poprzednimi. Po raz kolejny zostaje silnie uwikłany w intrygę z udziałem seryjnego mordercy, co pozwoliło Wellsowi na lepsze zobrazowanie walki, jaką John odbywa ze swoim prywatnym demonem. Niezależnie od wątku quasi-kryminalnego autor zgrabnie ukazuje funkcjonowanie rozbitej rodziny młodego bohatera, a także – co jeszcze ciekawsze – pierwsze młodzieńcze zauroczenia przeżywane przez osobę ze zdiagnozowanymi antyspołecznymi zaburzeniami osobowości.

niedziela, 12 lutego 2012

Dan Wells NIE JESTEM SERYJNYM MORDERCĄ

Świat pokochał Dextera, psychopatę, który by wtopić się w otoczenie, stosuje powszechnie akceptowalne wzorce zachowań, a swoje mordercze potrzeby realizuje na chorej tkance społeczeństwa. Psychopaci zaś, jak stwierdza Peter Watts, są do tego stopnia odmienni od ludzi pod względem neurologicznym, że należą do innego, pokrewnego nam gatunku. Nie znają empatii ani wyrzutów sumienia, naśladują ludzi, ale nimi nie są. Są po prostu obcy. A obserwacja obcych jest fascynująca, co potwierdza lektura powieści Dana Wellsa zatytułowanej „Nie jestem seryjnym mordercą”, rozpoczynającej trylogię o nastoletnim socjopacie.

Główny bohater, będący zarazem narratorem, piętnastoletni John Wayne Cleaver, zdaje się być skazany na los seryjnego mordercy. Nosi takie same imiona jak psychopata John Wayne Gacy, a jego ojciec to Sam (Synem Sama nazwał się kolejny seryjny morderca). Nawet nazwisko Johna oznacza narzędzie zbrodni –cleaver to po angielsku tasak, topór. W wieku ośmiu lat dociera do niego, że krojenie martwych zwierząt i układanie ich elementów, fascynacja ogniem oraz mimowolne moczenie się nie tylko nie są normą wśród młodych chłopców, ale idealnie składają się na triadę MacDonalda, sygnalizując rozwijającą się osobowość patologiczną. Zainteresowaniu młodego Johna śmiercią niewątpliwie sprzyja pomaganie w prowadzeniu rodzinnego interesu – kostnicy, nad którą zresztą mieszka. Czy w takich warunkach można uciec przeznaczeniu? John podejmuje taką próbę, wypracowując cały szereg zasad powstrzymujących go przed ulegnięciem pokusie poddania się tej części jego natury, która pragnie przemocy. Co jednak się stanie, gdy w dotychczas sennym miasteczku Clayton, ktoś zacznie bestialsko mordować kolejne osoby?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...