Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3/6. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 3/6. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 sierpnia 2013

Delphine Bournay CHRUPEK I MIĘTUS - DZIKIE ZWIERZĘTA

Choć wydawałoby się, że nie ma prostszej rzeczy, niż napisanie historyjki dla najmłodszych, rodzice kilkuletnich pociech z całą pewnością wiedzą, że nie każda taka publikacja winna trafić do dziecięcych rąk. Szczególna wrażliwość młodego odbiorcy, branie wszystkiego nazbyt serio – bez zdolności odczytania, kiedy autor tylko puszcza oko do czytelnika - sprawiają, że często opowieść uznawana za zabawną i zupełnie niegroźną przez osobę kilka lat starszą może prawdziwe przerazić czy doprowadzić do łez cztero- czy pięciolatka. Przy zalewie kolorowych okładek trudno czasem wybrać pozycje odpowiednie dla tej grupy odbiorców. Chrupek i Miętus – dzikie zwierzęta Delphine Bournay – pierwsza część pięciotomowej serii o dwójce przyjaciół wydana niedawno nakładem wydawnictwa Dwie Siostry – wydawała się jednak pewniakiem. Nie dość, że seria we Francji stała się bestsellerem, to jej autorka i ilustratorka za jedną z części cyklu została uhonorowana nagrodą Prix Sorciero. Nie umniejszając uroku tej publikacji mam jednak wątpliwość, czy sugerowany przez wydawcę wiek 5+ właściwie określa grono adresatów.

niedziela, 6 stycznia 2013

Sara Blaedel HANDLARZ ŚMIERCIĄ

Sądząc po ogromnej popularności skandynawskich kryminałów wydawać by się mogło, że suma odpowiednio brzmiących nazw, północnych krajobrazów, tajemniczych zbrodni i zwykłych, obarczonych życiowymi problemami bohaterów musi dać kilka godzin przyzwoitej rozrywki. "Handlarz śmiercią" - pierwsza odsłona cyklu o policjantce Louise i jej przyjaciółce, dziennikarce śledczej Camilli - zawiódł jednak moje oczekiwania. 

Po pierwsze kuleje wątek kryminalny. Do Wydziału Zabójstw Komendy Miejskiej Policji w Kopenhadze w jeden weekend trafiają sprawy dwóch morderstw: dziennikarza zajmującego się tematyką narkotykową oraz młodej pielęgniarki. Z uwagi na silne opady deszczu na miejscach zbrodni w zasadzie brak dowodów, nie ma też świadków zdarzeń. Media naciskają na szybkie postępy zwłaszcza w sprawie dotyczącej dziennikarza, a policja po omacku stara się znaleźć cokolwiek, żeby zadowolić opinię publiczną. Są policyjne odprawy, życie komisariatu, zbieranie dowodów, szukanie powiązań i motywów, ale kompletnie brakuje napięcia, a potem - co gorsza - pojawia się przewidywalność. Równoległe prowadzenie śledztwa przez dziennikarzy lokalnej gazety (w której zatrudniona jest Camilla) niestety nie poprawia tego elementu. Powieść nie broni się zatem jako kryminał.

piątek, 9 grudnia 2011

Lee Carroll KRÓLESTWO CZARNEGO ŁABĘDZIA

Rozpoczynające trylogię urban fantasy „Królestwo czarnego łabędzia” miało zadatki na całkiem przyjemną powieść dla młodzieży. Główna bohaterka, Garet James to młoda, nowojorska singielka, która wraz z ojcem prowadzi galerię sztuki i wyrabia na zlecenie medaliony. Jej normalną, choć wskutek odczuwalnego kryzysu ekonomicznego ostatnio nieco utrudnioną egzystencję, przerywa niecodzienne zamówienie – właściciel antykwariatu, do którego trafia zupełnie przypadkowo, prosi ją, by za niebagatelną sumę tysiąca dolarów otworzyła tajemniczą szkatułkę. I nagle wszystko się zmienia, życie Garet nabiera tempa – brak w nim czasu na tak przyziemne kwestie jak spanie, bo włamywacze, bo problemy ze zdrowiem ojca, policja depcząca po piętach, coraz więcej magicznych istot i nienaturalnych zjawisk, a w tym całym bałaganie przystojny kilkusetletni wampir i wizja chaosu i zniszczenia sianego w Nowym Jorku przez demony .

Połączenie wspomnień Garet z czasów młodości, gdy jej dom odwiedzało wielu sławnych malarzy, z naprawdę interesującym zawodem bohaterki pozwoliło autorom (Lee Caroll to pseudonim literacki małżeństwa autorów: Carol Goodman i Lee Slonimsky'ego) na wplecenie w książkę informacji z dziedziny sztuki, co zdecydowanie ubarwia opowiadaną historię. Ciekawie wypada także sięgnięcie po nadprzyrodzonych bohaterów „Snu nocy letniej” Szekspira, zarysowanie związku między magicznym ludem a światem artystów oraz postawienie po stronie zła słynnego alchemika, okultystę i nadwornego astrologa królowej Elżbiety I.

środa, 26 października 2011

Jeaniene Frost W PÓŁ DROGI DO GROBU

Po fali paranormalnych romansów z udziałem wampirów i wilkołaków przyszedł czas na zaangażowanie do tego gatunku innych przedstawicieli nadprzyrodzonego świata – magów, aniołów, demonów, nefilimów, a ostatnio nawet zombie. Dla tych jednak, którzy – parafrazując słynną już kwestię inżyniera Mamonia z „Rejsu” – lubią tylko te historie, które już znają, wydawnictwo Mag przygotowało nie lada gratkę – nową serię z udziałem nieumarłych krwiopijców, którą rozpoczyna książka „W pół drogi do grobu”.

Główna bohaterka, Cat, jest pół-wampirem, bowiem jej matka została zgwałcona przez przedstawiciela tej rasy. Nienawiść rodzicielki do gatunku, z którego pochodził jej oprawca, prowadzi Cat do podjęcia niebezpieczniej gry w uwodzenie i zabijanie wampirów. Podczas jednej ze swoich wypraw łowieckich poznaje jednak nieumarłego, który nie traci (dla niej) głowy. Bones jest oczywiście zabójczo przystojny, potężny, doświadczony i – jak przystało na książkę tego rodzaju – zakochuje się właśnie w Cat, która – jakżeby inaczej – jest piękna, (podobno) inteligentna, bezczelna, odważna i skuteczna. W tle ich romansu rozgrywa się wątek sensacyjny: w stanie Ohio bez śladu znikają młode dziewczyny, a trop prowadzi do bardzo wpływowego wampira.

środa, 14 września 2011

J.D.Bujak SPADEK

Kiedy Megi dowiaduje się, że dostała w spadku po cioci, którą spotkała ledwie kilka razy w życiu, zabytkową kamienicę w samym centrum Krakowa, naturalnie spodziewa się zmian w życiu - ale tak racjonalnych i przewidywalnych, jak ona sama. Od przyjazdu na pogrzeb ciotki wokół niej jest jednak coraz więcej zjawisk, które osoby bardziej skłonne wierzyć w to, co paranormalne, mogłyby z łatwością przypisać siłom nadprzyrodzonym. Kolejne zdarzenia coraz trudniej jest racjonalnie tłumaczyć nawet bardzo pomysłowej w tym zakresie Megi, a świat, w który nie wierzy, zdaje się mieć wobec niej bardzo wyraźnie plany, wymagające natychmiastowej realizacji.

„Spadek” J.D.Bujak mógł stanowić naprawdę ciekawą "kobiecą" urban fantasy. Sama fabuła, choć niezbyt oryginalna na tle pozycji obcojęzycznych, przez swoją swojskość - osadzenie akcji w Krakowie, polskie realia życia - miała duże szanse znaleźć grono zachwyconych czytelników. W tę naszą rzeczywistość autorka wprowadziła różne zjawiska i istoty nadprzyrodzone, w tym wcześniej mi nieznane. Główny wątek powieści sprowadza się do rozwiązania zagadki, kto i czego oczekuje od Megi oraz czy zdąży ona wypełnić swoje zadanie zanim ostatecznie zrealizuje się tajemnicze zagrożenie. Obok prowadzony jest motyw romantyczny z udziałem szarmanckiego, przystojnego, superszybkiego, silnego jak tur, a przy tym delikatnego i oddanego mężczyzny, który utrzymuje swoją prawdziwą naturę w sekrecie tak przed Megi, jak i czytelnikami. Taką książkę powinno się czytać z wypiekami na twarzy, niecierpliwie przewracając kolejne strony.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...