piątek, 25 maja 2012

Arkadiusz Pacholski NIEMRA


Niemra to pogardliwe określenie Niemki, ale główna bohaterka powieści Arkadiusza Pacholskiego Niemką nie jest. Dorota Paleń to Polka aktywie działająca w strukturach Polskiego Państwa Podziemnego, jest jednak także wpisana na Volkslistę, szmugluje żywność ze wsi do miasta i pracuje w niemieckim antykwariacie. Do tego nosi spodnie, świetnie mówi po niemiecku i w tej wojennej rzeczywistości zdaje się jej niczego nie brakować. A w czasach, gdy o zaliczeniu do „nas” albo do „nich” decyduje często odezwanie się do kogoś w niewłaściwym języku, przywitanie się z niewłaściwą osobą czy garderoba to aż nadto, by w powszechnej opinii zasłużyć sobie na miano niemry.

W swej powieści Arkadiusz Pacholski ciekawie pokazuje przełomowy moment wojennej historii Kalisza z perspektywy garstki jego mieszkańców, których poza postacią Doroty Paleń łączy także niejednoznaczność postaw wobec nowej rzeczywistości. Fabuła „Niemry” obejmuje końcowy okres okupacji miasta: od października 1944 roku do stycznia 1945 roku, gdy nastąpiło jego wyzwolenie przez wojska sowieckie. Wydarzenia rozgrywające się na przestrzeni zaledwie czterech miesięcy zmuszają bohaterów powieści do określenia się na nowo, bo role przyjęte przez nich podczas wojny przestają pasować do nowej sytuacji.


Na szczególną uwagę zasługują właśnie przedstawione przez autora postaci, w polskiej literaturze dotyczącej tego okresu niezbyt często się bowiem zdarza, by okupacja ukazana została z perspektywy tych, którzy w powszechnej świadomości uchodzą za zdrajców. Czytelnik poznaje losy pracodawcy Doroty, kurlandzkiego Niemca, który na nowych ziemiach próbuje zapomnieć o przeszłości. Przyjaciel i nauczyciel Doroty, profesor Łubnin to biały Rosjanin, który korzystając z zawodu tłumacza całkiem nieźle urządził się w nowej rzeczywistości. Mechanik, przełożony Doroty w strukturach podziemnych, to oficer Wojska Polskiego. Michał Zasuń jest ambitnym i bezwzględnym liderem nacjonalistycznej, faszystowskiej wręcz grupy Legion, a jednocześnie członkiem wojskowego ramienia Państwa Podziemnego. A to jedynie część bohaterów powieści. Wojna komplikuje i tak często powikłane ludzkie losy, a za pozostanie wiernym własnym priorytetom każdy z nich płaci określoną cenę – jedni poświęcają życie, inni sumienie. 

Tekst z tylnej okładki (zresztą kompletnie zdradzający losy Doroty) może sugerować, że „Niemra” to niemal kryminał w historycznej, wojennej scenerii. Nic bardziej mylnego. Choć na kartach powieści dość szybko pojawia się wątek tajemniczego morderstwa, opis poszukiwań winnego zbrodni nie jest celem samym w sobie – pozwala autorowi na  ukazanie dylematów moralnych bohaterów, polityki, która gotowa jest sprzedać prawdę za cenę symbolu, oraz miasta, z którego organizmu wyrwano znaczną część jego mieszkańców. Sceny, w których Dorota spacerując ulicami Kalisza przypomina sobie to miasto sprzed wojny – gwarne, żywe, wielobarwne – i porównuje je z ciszą i pustką dawnej dzielnicy żydowskiej zrobiły na mnie zresztą spore wrażenie.

Dla odbioru powieści nie bez znaczenia jest fakt, że się ją po prostu świetnie czyta – nic językowo nie uwiera, nie ma wrażenia sztuczności, nawet zbyt szczegółowe, w mojej ocenie, opisy prozaicznych czynności nie wytrącają z rytmu czytania. Jeśli dodać do tego bohaterów, którzy w polskich książkach zwykle głosu nie mają, jak choćby Volksdeutschów, Niemców przesiedlonych ze Wschodu czy Rosjan, i z ich perspektywy widzianą codzienność ostatnich miesięcy niemieckiej okupacji Kalisza, otrzymujemy lekturę nie tylko zwyczajnie ciekawą, ale i zmuszającą do refleksji, że w niektórych okolicznościach nie da się dokonać oczywiście dobrego wyboru. Czy jest nam dzisiaj łatwiej niż uczestnikom tamtych wydarzeń zrozumieć samotną matkę, która dla zapewnienia  dzieciom żywności decyduje się na romans z Niemcem albo tych Polaków, którzy wpisywali się na Volkslistę nie dla wygodnego życia, ale ze znacznie bardziej złożonych pobudek? „Niemra” to bardzo przygnębiająca lekcja historii, ale warto ją odbyć.

Arkadiusz Pacholski, Niemra
Prószyński i S-ka, 2011, il. stron: 568
Moja ocena: 5/6

10 komentarzy:

  1. To nie całkiem moje rewiry... ale mimo to zapamiętam, jeśli najdzie mnie na podobne klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. W sumie nie takiej książki się spodziewałam (myślałam, ze to będzie trochę kryminał historyczny), ale nie żałuję ani minuty spędzonej na lekturze. Warto.

      Usuń
  2. Postać i sytuacja Doroty skojarzyła mi się z postacią Gildy graną przez Charlize Theron w filmie "Głowa w chmurach". Też wszyscy Francuzi w okolicy myśleli, że się sprzedaje Niemcom (miała romans z jakimś wysoko postawionym facetem) i na koniec Francuzi ją zniszczyli. Nie wiedzieli, że w ten sposób mogła pracować dla podziemia... Takie luźne skojarzenie ^^.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przecież nie była ani kaliska, ani nawet polska specyfika - analogiczne historie zdarzały się z całą pewnością od wieków, podczas każdej okupacji. Czasem tylko się o tym zapomina i ocenia po stwarzanych przez takich ludzi pozorach. Zresztą jeden z bohaterów książki wyraża podobne obawy: co będzie po wojnie, jak ludzie będą na to patrzeć - przecież dla tych, którzy nie działali w konspiracji, jest zdrajcą. Niby był wtedy uspokajany, że przecież ujawni się tę pracę w podziemiu, wynagrodzi za nią, ale nie zawsze taka informacja zdążyła być upubliczniona, nie zawsze miał to kto zrobić. Bardzo to przygnębiająca świadomość ilu ludzi zginęło jako zdrajcy, choć ich zasługi były większe niż tych, którzy w nich rzucali kamieniami.

      Usuń
  3. Słyszałam o tej książce, mam ochotę ją przeczytać, ale ciągle brak okazji. Zmobilizowałaś mnie do kupna tej pozycji, bo rzeczywiście takie spojrzenie na ówczesne realia nie jest zbyt częste. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam. Sama po jej lekturze zrobiłam w rodzinie przesłuchanie, bo część mojej rodziny jest ze Zduńskiej Woli, a tam przed wojną mieszkało sporo Niemców i było dużo mieszanych rodzin. Ciekawe historie usłyszałam. Warto było się zainteresować :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Jak będę miała ochotę na coś takiego, to chętnie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę warto odnotować sobie ten tytuł :)

      Usuń
  5. Czytałam, książka naprawdę dobra. Wyjątkowa w swoim rodzaju. Zgadzam się z Twoim zdaniem :)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za podpisywanie się w komentarzach. Pozwoli mi to na identyfikację stałych gości. Z góry dziękuję. :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...