czwartek, 31 maja 2012

Stosik # 16 - trochę się tego nazbierało...

Na wstępie zaznaczam, że to tylko tak okazale wygląda, bo to nabytki z dwóch miesięcy - rozleniwiłam się na tyle, że nawet zebranie wszystkiego do zdjęcia wydawało się nazbyt męczące. Ale w końcu zdjęcie mam, więc rozpoczynamy prezentację kwietniowo-majowych zdobyczy.





Zacznijmy od prawej: kupione, sprezentowane, wymienione:
1-4. Glen Cook, Ponure mosiężne cienie, Stare cynowe smutki, Gorzkie złote serca, Słodki srebrny blues - kupione na allegro, bo Fenrir mi powiedział, że Wiedźma mu powiedziała, że to bardzo fajna seria jest :)
5. Carolly Erickson, Tajemny dziennik Marii Antoniny - z wymiany na LC. Trochę dlatego, że po rewelacyjnej trylogii o Józefinie mam ochotę na książkę osadzoną w realiach Rewolucji Francuskiej, a poza tym znam autorkę z "Dziewczyny z Botany Bay" i jestem ciekawa, jak wypada w biografiach fabularyzowanych;
6. Terry Pratchett, Neil Gaiman, Dobry Omen - skorzystałam z tego, że siostra robiła masowe zakupy w jednej z internetowych księgarni i kupiłam za grosze. Od tego miałam zacząć przygodę z tymi autorami, ale wygląda na to (patrz stosik po lewej), że najpierw poznam ich solo, a dopiero potem sprawdzę, jak wypadają w duecie;
7-8. Charlotte Bronte, Villette - kupione na allegro u jednego z ulubionych sprzedawców za niecałe 20 zł. Jak najdzie mnie chętka na klasykę, nie trzeba będzie daleko szukać :)
9-11. C.S.Friedman, Świt czarnego słońcaNadejście nocy, Korona cieni, czyli Trylogia zimnego ognia - kupione u tego samego sprzedawcy, co cykl o Garrecie (1-4), po tym, jak usłyszałam, że to arcydzieło :) 
12. Rafał Kosik, Vertical - a to najwieksza i najprzyjemniejsza niespodzianka ostatnich dwóch miesięcy - prezent imieninowy od znajomych z pracy. Nie mam pojęcia w jaki sposób się domyślili, że bardzo, bardzo chcę mieć właśnie tę pozycję. Jeśli czytacie ten wpis - raz jeszcze serdecznie dziękuję! :)
13. Philip K.Dick, Boża inwazja - z wymiany z Harashikenem. Dzięki :)  

Po stronie lewej - egzemplarze recenzyjne:
14. Adam Blade, Maska śmierci - od Gildii. Recenzję można przeczytać w portalu, na blogu za jakiś czas;
15. C.S. Friedman, Uczta dusz - od wydawnictwa Prószyński i s-ka;
16. Jeaniene Frost, W grobie - od Gildii. Recenzja na blogu pojawi się na dniach, ale można ją już przeczytać w portalu;
17. Jim Butcher, Front burzowy - od MAGa;
18. Neil Gaiman, Nigdziebądź - od wydawnictwa Nowa Proza;
19. Jim Butcher, Pełnia księżyca - od Gildii;
20. Terry Pratchett, Niuch -  od wydawnictwa Prószyński i S-ka.  Moje pierwsze (ale na pewno nie ostatnie) spotkanie ze Światem Dysku. Książka już przeczytana - świetna. Recenzja się pisze. Czy ktoś przypadkiem nie ma na zbyciu książki "Straż!Straż!"? Bo chętnie nabyłabym w drodze wymiany :)
21. Orson Scott Card, Zaginione wrota - od wydawnictwa Prószyński i S-ka;
22. Catherynne M. Valente, Nieśmiertelny - od MAGa. Przed chwilą skończyłam czytać. Rewelacja. Więcej wrażeń zapewne w przyszłym tygodniu. 
23. Jesse Bullington, Smutna historia braci Grossbart - od MAGa. Na okładce wydawca ostrzega, że książka zawiera brutalne sceny i wulgaryzmy. Już się nie mogę doczekać, żeby sprawdzić, co takiego autor tam powypisywał :) 
24. Rafał Kosik, Mars - od Gildii. A to oznacza, że uzbierałam chyba wszystkie "dorosłe" powieści tego autora. Teraz pozostaje czytać :)

Na zdjęciu brakuje:
"Stanu wstrzymania" Charlesa Strossa (od Gildii), "Solaris" Stanisława Lema (z Gandalfa) oraz "Wydrążonego człowieka. Muzy ognia" Dana Simmonsa (dodatek do prenumeraty Wydania Specjalnego NF), ale akurat krążą po rodzinie i znajomych.
Poza tym w minionym okresie krótkotrwale posiadałam "Czerwony bunt"  Neala Bascomba (allegro) i "Smugę krwi" Johana Theorina (z wymiany z Fuzją, dziękuję), ale już zostały sprezentowane i cieszą kolejnych właścicieli :)

I już :)

41 komentarzy:

  1. Cudowne nabytki :) Szczególnie lewy stos i dwa ostatnie z prawego, bo pozostałych nie kojarzę :) Kosik jest naprawdę świetny, też sama mam wszystkie jego dorosłe książki i zajmują honorowe miejsce w mojej biblioteczce. Ta Gildia Cię coś rozpieszcza, już Ci nie brakuje dużo do Fenrira :P

    A sama też muszę wrzucić jakiś stosik i tak robię to od jakiegoś już czasu... Eh to lenistwo... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)Ja jestem zadowolona z obu stosów :)
      Kosika czytałam tylko opowiadania i felietony, ale w najbliższym czasie będę uzupełniać braki. Zacznę od "Marsa". Może nawet uda mi się już czerwcu? Trzymaj kciuki :)

      A co do Gildii i Fenrira to zauważ, że to moja dostawa z dwóch miesięcy, a u niego masz taką ilość w około 2-3 tygodnie ;)

      Trzeba się sobei zebrac, bo potem jest dodatkwa praca - trzeba sobie przyomniec co przybyło i gdzie się to podziało ;)

      Usuń
  2. Glena Cooka seria to naprawdę dobra, fajniutka seria :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję, skoro już w nią zainwestowałam :) Może w wakacje przetestuję. To takie malutkie książeczki, że nikt nie zauważy, jak je poupycham w podróżnych torbach ;)

      Usuń
  3. Philip K.Dick! wzruszyłam się ;)
    Napiszesz coś potem o tem?
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę, napiszę :) Ale nie mam jeszcze Valis, więc pewnie pierwszy Dick, jaki się u mnie pojawi, to będzie Ubik - bo też mam, a do jego lektury nie potrzebuję niczego poza wolnym czasem i ochotą ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Wszyscy kupują Friedman, a ja postanowiłam, że dopiero po obronie. I zaczynam się bać, że dla mnie zabraknie... chlip, chlip.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio wszyscy? Nie zauważyłam :) Wiedźmą się nie sugeruj - chyba w podobnym czasie robiłyśmy zakupy u tego samego sprzedawcy na allegro, a że w tym okresie p. Marcin Zwierzchowski zbierał zamówienia na Ucztę dusz i nadmienił, że ta Trylogia to arcydzieło, pewnie obie doszłyśmy do wniosku, że skoro można ją mieć już od razu, to nie ma na co czekać :)

      I nie martw się. Nie zabranie dla Ciebie. Ale za bardzo nie przeciągaj tej obrony. Raz dwa i na zakupy ;)

      Usuń
    2. Widziałam ją jeszcze u co najmniej dwóch osób.;) W ogóle już dawno zastanawiałam się, czy jej nie nabyć, ale opinia o mocno skopanym tłumaczeniu mnie odstraszała. Dopiero jakiś czas temu przeczytałam, że tłumaczenie owszem, skopane, ale raczej pod względem "kwiatków" niż ogólnej kiepskości. I zapałałam chęcią nabycia.;)

      Usuń
    3. Dlaczego my jeszcze nie śpimy? :)
      Widzisz, a ja dostałam hasło "arcydzieło" i w ogóle odpuściłam temat badania, jakie tłumaczenie itp., tylko jak znalazłam u sprzedawcy od Garreta to wzięłam. Nie miałam świadomości, że teraz modnie jest kupić sobie Friedman ;)
      Lubemu już opowiadałaś, jak bardzo chciałabyś mieć własną Trylogię Zimnego Ognia? Na pewno ma czułe serduszko i Cię pożałuje ;)

      Usuń
    4. Akurat całą trylogię można za grosze zamówić w Dedalusie, więc o finanse się nie martwię.;) Martwię się tylko o to, czy nie wykupią, zanim się nie obronie.^^'

      Usuń
    5. To może kup i każ wysłać do rodziców? Nie będzie rozpraszać, a i spokoju nabierzesz, że już Twoja i nikt nie zabierze :)

      Usuń
  5. Też zauważyłam, że wszyscy kupują Friedman, sama przydybałam nie tak dawno temu w taniej księgarni - ale nie kupiłam. Chyba pierwszy raz od dawna się powstrzymałam. Zobaczymy, czy będę żałować.
    Czekam też na recenzję "Braci Grossbart", bo sama nie brałam i nie wiem, czy kupować. Wydaje się, że to ciekawa pozycja, ale ostatnio trochę przejechałam się na 'nietypowych' książkach, więc podchodzę z większym dystansem.
    A "Vilette" chętnie bym Ci podkradła, bo klasykę literatury lubię, a tego tytułu akurat mi brakuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale co za wszyscy? :) Widziałam u Wiedźmy. Ktoś jeszcze ostatnio kupił? Chyba nie wychwyciłam :)
      Bracia to pewnie temat dopiero na lipiec. W pierwszej kolejności z MAGa muszę przeczytać Front burzowy. Ale Bullington wchodzi na pierwsze wolne miejsce w kolejce. I przyznam szczerze, że trochę zaszalałam z tym zamówieniem, bo za dużo o książce nie czytałam wcześniej - jak zobaczyłam, że rekomenduje ją VanderMeer, to po prostu poprosiłam. Potem zresztą pewien znajomy bloger odwołał się do koloru moich włosów komentując to zamówienie :)
      Villete nie oddam :) Czekałam chyba dwa miesiące aż cena odpowiednio spadnie. I wyczekałam. I moje. I będę pilnować :)

      Usuń
    2. Szczerze mówiąc, nie pamiętam kompletnie, mignęło mi przelotnie na jakichś blogach. Może to przez to, że tak tanio można ją dostać czy coś. ^^
      A Villette gdzie udało Ci się dorwać po spadniętej cenie? :)

      Usuń
    3. Sprawdziłam i jednak przesadziłam ze spadkiem - kupiłam za 29,40 zł. Ale spadało z ponad 40 zł chyba :) To oczywiście cena za komplet. Jest taki sprzedawca books_and_tea. Ja mam transport do domu gratis, bo mieszkam na odpowiedniej trasie :)

      Usuń
  6. O matko! Piękne stosy. Gratuluję i życzę przyjemnego czytania:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Góra książek do czytania:)
    Przy okazji spóźnione ale najszczersze życzenia z okazji imienin, a co do Kosika - uwierz wcale nie było trudno:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet dwie góry ;)
      Dziękuję :) Serio nie było trudno? A ja myślałam, że jestem taka tajemnicza ;)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Świetne stosy! Podkradłabym kilka książek :D
    Miłej lektury! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Pilnuję dobrze, szkoda zachodu ;)

      Usuń
  9. Super stosik. Zauważyłam, że czeka na Ciebie lektura "Uczty dusz". Może Ci się spodoba. Na mnie nie zrobiła wielkiego wrażenia. Życzę miłego czasu spędzonego przy nowych książkach. ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Czeka mnie Uczta dusz i nie tylko :) Mam względem Friedman pewne oczekiwania, ale czy się sprawdza okaże się pewnie dopiero za kilka tygodni. Póki co próbuje się wciągnąć w Magię krwi, ale idzie mi raczej opornie :)

      Usuń
  10. Wielki stos :) Kilka pozycji Ci zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję !
    Piękny stos z wieloma ciekawymi książkami :D
    Miłego czytania !

    OdpowiedzUsuń
  12. O kurde, to stosisko robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi, robi :) Oby wrażenia po lekturze tego wszystkiego były wprost proporcjonalne :)

      Usuń
  13. *______________________________________*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe, drugi stosik który dziś przeglądam i znów Friedman. Skąd ten nagły boom na Trylogię Zimnego Ognia? I nie nazwałbym jej arcydziełem, ale niewątpliwie jest rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakbyś poczytał co Wiedźma pisze w poście, a ja w komentarzach, to miałbyś zaspokojoną ciekawość ;) Zresztą jak dawno temu kupiłam, to Ci pisałam dlaczego :)
      Btw witam po długiej nieobecności. Sesja zakończona czy Diablo się przejadło? ;)

      Usuń
    2. Sesja przede mną, a na Diablo czas się kończy :P Więc jak widzisz czytam pobieżnie :D Za dużo tu tych komentarzy, a pamięć ma krótka ^^

      Usuń
  15. Nie znam stąd nic, więc czekam na recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę Ci przyjdzie poczeka, ale będą :)

      Usuń
  16. Och uwielbiam widok tylu wspaniałych książek na raz :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najprzyjemniejszy to widok, jak masz świadomość, że to własne ;)

      Usuń
  17. Garrett Cooka jest sympatyczny - kiedyś mi się podobał i żałowałem, że nie wydano całości, ale z czasem mi przeszło. Najlepsze chyba tomy 3-5. Podobne nieco do Butchera, którego czytałem niedawno - porównanie zaburzone, ale chyba Garrett i tak wygrywa.

    Trylogia Friedman - niezłe, ale żeby arcydzieło? Niemniej kiedyś się mi podobało i na tym wziąłem tez ostatnio "Ucztę dusz". Chociaż "Obcy brzeg" chyba najciekawszy.

    Kosiki, Valente, Dick, Pratchett, Gaiman - jak się nie zna, to trzeba poznać :P

    Bullington - miałem to ostatnio w rękach, ładnie wydana rzecz - ale pobieżnie przeglądając nadmiaru przekleństw nie znalazłem; może akurat nie trafiłem. W planach do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W najbliższym czasie będzie Butcher, Garret może w wakacje, więc porównam sobie i ja :)
      Nie wiem czy arcydzieło, tak słyszałam :) Zobaczymy jak ocenię jak już kiedyś przeczytam. Ale najpierw będzie "Uczta dusz". U mnie zawsze wszystko na odwrót :)

      No właśnie poznaję i z tego co już zdążyłam przetestować, to faktycznie znać trzeba :)

      Ten Bullington mnie ciekawi coraz bardziej - Fenrir dziś rano przeżywał, że aż dziwne, że to wydali, takie tam rzeczy się dzieją ;)

      Usuń

Będę wdzięczna za podpisywanie się w komentarzach. Pozwoli mi to na identyfikację stałych gości. Z góry dziękuję. :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...