niedziela, 13 stycznia 2013

Stosik 1/2013, ale nabytki zeszłoroczne

Przez ostatnie miesiące ubiegłego roku książki szerokim strumieniem napływały do mojej biblioteczki. Promocje i okazje, które jakby zaczęły mnie otaczać, sprawiły, że po prostu nie potrafiłam się pohamować. Efekt widać poniżej. 


Stosik od lewej (głównie wymiany):
1. D.Mitchell, Sen nr 9 - zauroczona "Atlasem chmur" rozpoczęłam poszukiwania poprzednich książek tego autora. Efekt wymiany na LC;
2. D.Mitchell, Widmopis - j.w.
3. H.James, Portret damy - do kolekcji klasyki. wymiana na LC;
4. M.Haddix, Wśród zdradzonych. Wśród notabli - trzecia i czwarta  część cyklu, bo "Wśród ukrytych"  zrobiło  na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Wymiana na LC.
5-6. J.Abercrombie,  Nim zawisną na szubienicy, Samo ostrze - wszyscy bardzo chwalą autora, więc sobie jego książek poszukałam. Wymiana na LC;
7. C.McCarthy, Krwawy południk - od dawna chciałam  przeczytać, nabyte w rodzinie;
8. G.Maruez, Sto lat samotności - wieki temu czytałam egzemplarz biblioteczny, ale planuję do książki wrócić,  żeby zobaczyć, jak teraz odbiorę tę samą historię. Siostrze przestała pasować do serii :)
9. M.Komar, Wtajemniczenia - znów od siostry, która miała dubel. Nie wiem, czego się spodziewać poza tym, że podobno dobre :)

Stosik środkowy (generalnie nabyte w księgarniach):
10. T.Żeleński-Boy, Marysieńka Sobieska - lubię książki historyczne o kobietach;
11-12. M.Peake, Tytus Groan, Gormenghast - swego czasu kupiłam niedrogo stare wydanie Zysku, ale że trafiłam na promocję tych nowych, ślicznych wydań, szybko dokonałam podmiany w biblioteczce; 
13.  E.M.Forstter, Powrót do Howards End - kompletuję klasykę w wydaniu Prószyńskiego z okładkami filmowymi. Jeśli ktoś miałby coś na zbyciu, proszę o kontakt :)
14. T.Holt, Przenośne drzwi - po naprawdę zabawnej książce "Ziemia, powietrze, woda i ... budyń" zdecydowałam się poszukać wcześniejszych części tej serii. Brakuje mi jeszcze "Śniło ci się".
15. W.Gibson, Neuromancer - w końcu udało mi się kupić pierwszą część trylogii w tym wydaniu. W planach czytelniczych na ten rok (w ramach wyzwania Ekslorując nieznane);
16. J.Kerouac, W drodze - jedyna książka dla mnie nabyta na tegorocznym Salonie Ciekawej Książki w Łodzi. Nicpoty i znudzony pięciolatek nie dał mi niestety szans na szerzej zakrojone łowy :)
17. L.Shepard, Krokodylowa skała - po "Smoku Griaule" miałam dużą ochotę na szersze poznanie twórczości tego autora. Książka wygrana w konkursie Solaris na FB.
18. W.Gąsiorowski, Pani Walewska - znów historycznie i o kobiecie w roli głównej :)
19. S.Aleksijewicz, Czarnobylska modlitwa. Kroniki przyszłości - bardzo zaniedbałam w ostatnich latach reportaże, co zamierzam zmienić. Krok pierwszy: uzupełniam biblioteczkę :)
20. W.Szostak, Oberki do końca świata - mimo kiepskich okładek, wszyscy bardzo polecają książki tego autora. Poza tym Shadow kazał "Oberki" kupić, to kupiłam ;)
21. P.K.Dick, Blade runner - trzecia już (w mojej kolekcji) książka Dicka z tego ślicznego wydania. I pierwsza, którą przeczytam :)

Stosik po prawo (Weltbild i jego outlet):
22. M.Bieńczyk, Melancholia - autor ostatnio doceniony, wprawdzie nie za tę książkę, ale zawsze. A "Melancholia" akurat była w promocji.
23. B.Chatwin, Na czarnym wzgórzu - podobno warto, a przy zakupach w bardzo promocyjnych cenach tyle wystarczy :)
24-25. J.Verne,Tajemnicza wyspa t. I i II - kompletuję biblioteczkę dzieci, choć pewnie te akurat książki przeczytam przed nimi :)
26. W.Ferguson, W drodze na Hokkaido - opis podróży autostopem przez Japonię, który budzi skrajne emocje czytelników. Zobaczymy jak mi się spodoba.
27. T.Pynchon, Wada ukryta - czytałam recenzje wcześniejszych książek Pynchona i wszystkie brzmiały intrygująco.
28. M.V. Llosa, Wyzwanie. Szczeniaki - bardzo mi się podoba to nowe wydanie Znaku;
29. A.Hochschild, Duch króla Leopolda - reportaż historyczny o kolonizacji Konga. Długo zazdrościłam siostrze tej książki - teraz mam i ja :)
30. F.Engels, Komunista we fraku - podobno świetna biografia;
31. K.Gałczyńska, Zielony Konstanty -  o Gałczyńskim i jak cudnie wydane!

Ale to nie koniec nabytków. Czas na książki recenzyjne:


1. A.Mendez, M.Baglio, Operacja ARGO - od Prószyńskiego. recenzja tu;
2. C.S.Friedman, Skrzydła gniewu - druga część trylogii o Magach. "Uczta dusz" bardzo mi się podobała  choć nie zachwycała oryginalnością. Podobno tym razem jest jeszcze lepiej. Od Prószyńskiego;
3. J.Butcher, Śmiertelna groźba - trzecia część Akt Dresdena. Od Gildii;
4. S.Ahmed, Tron Półksiężyca - pierwsza część trylogii fantasy w arabskich klimatach. Od Prószyńskiego;
5. E.Morgernstern, Cyrk nocy - bardzo dużo sobie obiecuję po tej książce i długo na nią czekałam. Od Gildii i Weltbildu;
6. M.Swanwick, Córka żelaznego smoka, Smoki i Babel - kolejna pozycja UW i mój plan na luty. Od Gildii;
7. M.Hodder, W zdumiewającej sprawie nakręcanego człowieka - od Katedry. To druga część podobno świetnej steampunkowej serii, więc teraz rozglądam się za pierwszą Może komuś zbywa? :)
8. N.Stepheneson, Reamde - wyczekiwany egzemplarz od Gildii, na który dzięki entuzjastycznej ocenie Shadowa mam coraz większa ochotę;
9. J.Lennon, D.Hunter, John Lennon, Listy - wiem, że się powtarzam, ale to naprawdę kolejna wyczekana pozycja. Od Prószyńskiego.

I to tyle. Na dzień dzisiejszy stosik już się zdezaktualizował, ale nie mam siły po raz kolny ustawiać książek do zdjęcia. Stąd decyzja o wprowadzeniu zmiany w systemie prezentacji nabytków: zamiast co kilka miesięcy budować stosy książek i dumać, jak je sfotografować, od stycznia na koniec każdego miesiąca będę publikowała "Podsumowanie miesiąca", w którym obok planów i rozliczeń, będę się chwaliła malutkimi stosikami nowych książek. 

A teraz wszystkim życzę udanej niedzieli i uciekam do rodziny. U nas śnieg pięknie sypie, więc w planie obowiązkowo sanki i lepienie bałwana :) 

43 komentarze:

  1. Przecudnościowe stosy:) Jest na czym oko zawiesić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie dla moich nabytków :)

      Usuń
  2. Nie mogę się napatrzeć na te stosy :) kilka książek posiadam, a bardzo bym chciała Abercrombiego, ale chyba jednak poczekam aż trylogia zostanie wydana przez MAG w nowym przekładzie. Czytałam na razie jego "Zemstę..." i "Bohaterowie" i jestem zachwycona tym autorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapobiegliwie nabyłem jak MAG zapowiedział. Boję się, że jak wyjdzie trójka, to wszyscy się rzucą :)

      Usuń
    2. Fka,
      jak będzie ładniej i lepiej, to po prostu wymienię na MAGowe wydanie - póki co brałam, co było do wzięcia :)

      oisaj,
      naprawdę jest ryzyko, że Zemsty i Bohaterów zabraknie? Nie podpuszczaj mnie, bo znów zacznę wydawać pieniądze na książki, a już serio nie powinnam :)

      Usuń
    3. Ryzyko jest raczej, że braknie tego co już masz, a wydała ISA :) MAG nie planuje wznawiać tych tytułów! Planują tylko wydanie trzeciego tomu w szacie możliwie zbliżonej do ISY

      Usuń
    4. Na forum MAGa przeczytałam (informacja z października), że najpierw planują wydać tom 3 w takiej wersji aby pasowała do tomów z ISY. Następnie planują wznowić całość z nowym przekładem, ale na razie mają prawa tylko do 1 i 3 tomu, więc pierwszy być może ukaże się w 2013, a reszta dopiero 2014, jak już ISA straci prawa do 2 części. http://mag.com.pl/forum/viewtopic.php?p=52992
      Zresztą to i tak dość daleka przyszłość, wszystko się może zmienić, może jednak warto zaopatrzyć się w stare wydania :)

      Usuń
    5. Może nie doczytałem, ale powiem tak. Jeśli chcesz przeczytać te książki to kup ISĘ. Pytam MAGa na forum regularnie o dwie serie. Za każdym razem odpowiedź jest że za kwartał/na jesieni/za dwa miesiące się okaże. Jeśli sprawdziłoby się chociaż ostatnie obiecywanie, to książki miałbym na półce :) U nich dopóki nie ma w OFICJALNYCH zapowiedziach, to tylko takie gdybanie.

      Usuń
    6. Muszę to przemyśleć, bo miałam w tym roku ograniczyć kupowanie książek i odkładać na studia podyplomowe ;) Niemniej właśnie ta wizja, że czegoś później już się nie dostanie sprawia, że ciężko wytrzymać w tym postanowieniu...

      Usuń
    7. Czyli bardzo dobrze, że udało mi się zdobyć? Dobrze wiedzieć, bo jak kilka osób zaczęło w komentarzach pisać o planowanym wznowieniu, zaczęłam się zastanawiać, czy nie sprzedać tego, co mam, póki na rynku nie ma nowej, lepszej wersji :) Skoro to jednak cenne, to chowam wysoko - i tak sięgnę po to najwcześniej w wakacje :)

      Fka, zawsze możesz wpisać te książki na listę wymarzonych prezentów i podtykać listę rodzinie i znajomym. W ciągu roku na pewno znajdzie się okazja, żeby ktoś z takiej podpowiedzi skorzystał, i będą książki bez uszczerbku dla Twoich oszczędności :)

      Usuń
  3. Jedno krótkie słowo - wow! Toż to czyste książkowe szaleństwo! Tyle tu książek które chciałabym przeczytać...Abercrombie, Friendman, Morgenstern, Swanwic, Hodder, Peake, McCarthy i jeszcze kilka by się znalazło :) Z podsumowaniem miesiąca i stosikmi fajny pomysł :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, szaleństwo. Ale i w listopadzie, i w grudniu, gdzie nie spojrzałam - same okazje. Nie dało się nie oszaleć ;)

      A co do pomysłu, to mam nadzieję, że wypali, czyt. zbiorę się i w styczniu, i w kolejnych miesiącach. W sumie i tak od jakiegoś planowałam lektury na każdy miesiąc "publicznie", tylko na blogu Shadowa. Może czas zacząć to robić na własnym podwórku :)

      Usuń
  4. Widzę, że postanowiłaś przyjąć system stosowania podobny do mojego.;)

    Heh, ja tu płaczę, bo mi duży stos wyszedł, ale widzę, że inni mają więcej.:) Imponujące nabytki. "Córkę żelaznego smoka" polecam - właśnie czytam i jestem zachwycona.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się sprawdził :)

      Robię, co mogę, żeby komfort życia moich czytelników się poprawił ;)

      A "Córkę" nawet zaczęłam czytać, ale potem pojawiły się kategorie w styczniowej Trójce e-pik i nijak mi nie pasowała (a kilka innych zaległości pasowało), więc Swanwick uległ przesunięciu na luty :)

      Usuń
  5. Fenrira zacznie zazdrość zalewać jak to zobaczy :D

    Mam książki 2,5,6,11,12,14,14,15,20,21,24/25, a z recenzyjnych 2,4,5,6,7,8.

    No i fajnie, że się mnie słuchać (Szostak :)) A Verne'a w czaszach podstawówkowych przeczytałem prawie wszystko, co u nas wyszło. Ale miałem szczęście - akurat wtedy zaczęto wydawać jego książki. A "Tajemnicza wyspa" była moją ulubioną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaka zazdrość niby? Albo to książki, które mnie nie interesują, albo które mam, albo które planuję mieć (z Abercrombiem też na nowy przekład czekam, ten z ISY podobno strasznie ugrzeczniony). :E

      Usuń
    2. Shadow
      E, raczej nie - on ma zawsze więcej i lepiej ;)

      Masz też 17, jeśli mamy być już aż tak dokładni ;) Generalnie masz wszystko, co jest fantastyczne, poza Haddix i Snem nr 9 :)

      No fajnie - jest na kogo zrzucić zakup ;) Ja chyba Verne'a nie czytałam, a w każdym razie nie pamiętam. A te wydania nowe są śliczne. Mam jeszcze "Podróż do wnętrza ziemi" i widoki na dwie kolejne :)

      Fenrir
      :)

      Usuń
    3. Fenrir,
      o ilość chodziło, o ilość :)
      A przekład tylko nieco ugrzeczniony. Przynajmniej jeśli chodzi o tom 1, bo potem całość czytałem już po angielsku.

      Viv,
      Faktycznie, Sheparda przegapiłem. No i nie mam np. Butchera z fantastyki. A z niefantastyki może też się coś w domu przewala u rodziny, ale nie podejmuję się weryfikacji.
      Z Verne'a "20 000 mil podmorskiej żeglugi" to klasyk, a do tego fajny. Podobał mi się też "Robur Zdobywca" i "Pan Świata" - te to nawet lekko bardziej poważne są (co nie znaczy, że dla dorosłych). Rozczarowany za to kiedyś byłem "Dziećmi kapitana Granta" z jego głośniejszych powieści. Było ok, ale bez fascynacji.

      Usuń
    4. W tym nowym wydaniu Zielonej Sowy jest chyba wszystko, ale w outlecie były tylko trzy tytuły. Poszukam pewnie reszty na allegro, bo przy młodych czytelnikach zdaje się biblioteczka powinna posiadać Verne'a, a nie Anię z Zielonego Wzgórza ;)

      Usuń
    5. "Ania..." mi się podobała, doczytałem chyba do 4 tomu :)

      Usuń
    6. Czyli nie oszczędzę na swoich chłopakach ;)

      Usuń
    7. @Shadow, u niej to są nabytki z dwóch miesięcy czy ilu tam razem wzięte, to i wiadomo, że jest tego na jednej fotce więcej, ja raczej mniejsze porcje fotografuję, ale częściej. :P

      Usuń
  6. Maaatko, ile książek. To ja tyle mam z całego roku. I staram się wyleczyć ze stresu, że mam je do przeczytania, a nie czytam ;). Wiesz, co Ci powiem? Dobrze, że przeczytałaś "Atlas Chmur" przed obejrzeniem filmu. Jak dobrze wiesz, zrobiłam na odwrót i teraz jak chciałam czytać książkę, to mi nie wchodziła. Dlaczego? Otóż, przynajmniej te pierwsze sceny, są tak dokładne, że idealnie pokrywały się z tym, co widziałam w filmie, a to powodowało, że niejako nie widziałam sensu w czytaniu. Dlatego książka musi poczekać aż film się we mnie zatrze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem. Mnie też to nieco przeraża :) Jak znajdziesz metodę na skuteczne leczenie tego stresu, to szybko daj znać. Jestem cały czas rozdarta między racjonalnym niekupowaniem, bo i tak nie mam tego kiedy czytać a racjonalnym kupowaniem, bo tak tanio potem mogę tego nie znaleźć :)

      No i nie wiem czy dobrze, bo zanim skończyłam czytać, przestali ten film wyświetlać w godzinach, kiedy jestem w stanie wybrać się do kina :)

      Usuń
  7. Chwal się, chwal. Bardzo lubię oglądać cudze grzbiety. ;p To bywa bardzo inspirujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, w takich cudzych grzbietach można znaleźć brakujące fragmenty własnego szczęścia - w końcu człowiek wie, czego mu brakuje ;)

      Usuń
  8. Świetne stosy. Nawet ciężko mi stwierdzić, który podoba mi się najbardziej ;P Miłej lektury teraz życzę i żeby te stosy nie stały tak jak u mnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. I oby Twoje życzenia się spełniły :)

      Usuń
  9. Bosz,e tyle książek *_* Sto lat samotności bym Ci podebrała :)
    Przyjemnej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zaszalałam, wiem :) Póki co niczego nie pozwalam podbierać, ale mogę użyczyć :)
      Dzięki :)

      Usuń
  10. Jakie ładne nabytki! Sporą część mam u siebie, w przypadku kilku innych postanowiłam poczekać na wznowienia - choćby Mitchella i Abercrombiego. Ale bardzo chętnie poczytam recenzje. :)
    "Reamde" trochę mnie rozczarowało. Nie to, że złe, ale - spodziewałam się czegoś powalająco dobrego, a dostałam 'tylko' przyzwoity thriller.
    I smucę się, że nie mam kiedy zabrać się za Swanwicka, a że nie jest do recenzji, to nikt mnie nie goni i muszę czytać co innego w pierwszej kolejności. A tu zaraz będą kolejne dwie UW w styczniu, jedna w lutym, potem chyba w kwietniu następna, i tak mi pewnie przeleży ten Swanwick z pół roku na półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Gdybym miała te książki kupować, może bym się dłużej zastanawiała, ale że udało się je nabyć w drodze wymiany, to są :)
      Ne jesteś osamotniona z tym rozczarowaniem. Mnóstwo było takich letnich recenzji - niby niezłe, ale nie takie, jakie być miało. Ja dawno temu zamówiłam książkę w Gildii - jeszcze zanim pojawiły się te oceny. I potem trochę się obawiałam, jak to się będzie czytało. Entuzjazm Shadowa daje mi sporo nadziei, bo generalnie to, co chwali, to mi się podoba. Z drugiej strony to, co Ty chwalisz, też mi się zazwyczaj podoba. Zobaczymy jak będzie z "Reamde" :)
      I znam ten ból. Swanwicka przeczytam, bo recenzyjny, ale na półce stoi kilkanaście książek z UW, na które wciąż nie mam czasu, bo nikt nie goni, żeby ten czas znaleźć :)

      Usuń
    2. "Reamde" to thriller 2.0 :P
      Jedyne rozczarowanie jakie może być w tym przypadku, to że jest mało Stephensona w Stephensonie.

      Usuń
  11. Reamde!
    Mnie się podobało, chociaż w czołówce książek Stephensona się nie znalazło - zdecydowanie Peanatema, Cryptonomicon i Cykl Barokowy były lepsze :-)
    Kilka innych pozycji też by mi się spodobało :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też cieszy ta cegiełka :) Nic więcej tego autora nie posiadam, ale planuję kupić przynajmniej Peanatemę i Cryptonomicon. Tylko one wszystkie są takie strasznie grube - trochę mnie to zniechęca, bo i cenę winduje, i ciężko mi usiąść do takiego tomiszcza :)

      Usuń
  12. Bardzo obfity zbiór.

    Widzę, że czytasz aktualnie Blade runnera. Z niecierpliwością czekam na Twoją opinię o tej książce. To jedna z pierwszych powieści Dicka, którą przeczytałem. Od razu mogę Ci zdradzić, że nie najlepsza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo :)
      Trochę jeszcze poczekasz, bo ostatnio czytanie idzie mi znacznie lepiej, niż pisanie o książkach. I jak zdradzasz tyle, to napisz, która jest najlepsza :)

      Usuń
    2. Okey, rzeknę zatem, co może zabrzmi jak herezja, że w mojej prywatnej opinii, najlepsze książki Dicka to "Humpty Dumpty w Oackland" oraz "Głosy z ulicy". Obie pozycje zaliczane są do prozy obyczajowej. Obie pozycje polecam również traktować jako jedną historię z dwoma alternatywnymi zakończeniami. W obu przypadkach główny bohater to młody człowiek, który zaczyna wkraczać w dorosłość (rodzina, małżeństwo, etc.), ale okazuje się, że życie potoczyło się nieco inaczej, niż zostało zaplanowane. Bohater jednej i drugiej książki przechodzi poważny kryzys wartości, wyrusza na duchową pielgrzymkę w celu odnalezienia sensu życia. Jednemu się uda, drugiemu nie.

      Spośród przeczytanych przeze mnie pozycji ("Blade runner. Czy androidy marzą o elektrycznych owcach", "VALIS", "Ubik", "Transmigracja Timothy'ego Archera", "Zapłata", "Człowiek z wysokiego zamku", "Humpty Dumpty w Oackland", "Głosy z ulicy") właśnie 2 wspomniane wydają mi się najlepsze.

      I tak swoją drogą - skąd Ty bierzesz pieniądze konieczne do nabycia takiej ilości książek :) ?

      Usuń
    3. O "Humpty Dumpty w Oackland" chyba słyszałam, ale o "Głosach" właśnie się dowiedziałam. Trzeba sobie zapamiętać tytuły :)

      Sporo mam recenzyjnych, a kupuję na promocjach i wyprzedażach, czasem na allegro. Poza tym jeśli po przeczytaniu książki wiem, że do niej nie wrócę, bo była po prostu średnia albo wręcz słaba, to sprzedaję. I za to kupuję następne książki :)
      A ten stosik to efekt nabywania książek (w różny sposób, także przez wymianę) przez kilka miesięcy :)

      Usuń
  13. Prawie zemdlałam, gdy to zobaczyłam. Musiałabym chyba rzucić pracę i się rozwieść, żeby to wszystko w jakimś realnym terminie przeczytać! Zaszalałaś ;) W każdym razie "Tiganą" służę, wiesz, że u nas masz praktycznie nieograniczone terminy zwrotów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może jednak w trosce o zdrowie czytelników powinnam zaprzestać takich prezentacji? Bo nabywać pewnie nie przestanę :)
      Żeby to w realnym czasie przeczytać oprócz rozwodu i rzucenia pracy musiałabym dodatkowo oddać dzieci. Żadnego z tych kroków nie zamierzam podejmować. Mam i jest moje. Na kiedyś ;) I wiesz, że jak człowiek kupuje jedną, małą paczuszkę za kilkanaście złotych, to nie czuje, że szaleje. Dopiero suma tych paczuszek okazuje się szaleństwem :)
      Po "Tiganę" się uśmiechnę, jak w końcu zobaczę światełko w tunelu recenzyjnych :)

      Usuń

Będę wdzięczna za podpisywanie się w komentarzach. Pozwoli mi to na identyfikację stałych gości. Z góry dziękuję. :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...